Zainspirowany rozmową z @ppdziobak i tym że pewne tematy mi od dawna w głowie siedzą chciałem się podzielić takim pomysłem.
Robimy Interior Design Sprint.
Czyli:
spotykamy się najpierw na “wizję lokalną”, oceniamy co mamy, a co mieć byśmy chcieli
robimy listę życzeń/marzeń/moodboardy, ogólnie wykminiamy co by fajnie było mieć w Spejsie (u góry, w garażu, a jak sie rozpędzimy to może i na zewnątrz)
przez dwa tygodnie działamy żeby ten stan osiągnąć (lub przynajmniej zacząć go osiągać w przypadków bardziej ambitnych celów)
Kiedy? Wydaje mi się że jakieś dwa tygodnie lipca mogłyby być spoko. Na koniec dnia wtedy zawsze by można było jakiegoś grila czy coś zrobić.
Kto? No na pewno my, ale nic nie stoi na przeszkodzie by zaprosić do współpracy chociażby ASP jeśli ktoś akurat na wakacje nie wybył.
Plus na taki zryw może udałoby się jakiś sponsoring wydębić od firm budowlanych czy cuś, przy czym na to jakoś szczególnie nie liczę.
Ja się mogę za jakiś czas podzielić moimi marzeniami i “moodboardem”, ale w sumie nie zaszkodzi jakbyśmy już teraz jakieś inspiracje zbierali.
Ogólnie to nie musimy sobie stawiać żadnych celów ani wymagań. Wtedy w najgorszym wypadku się spotkamy, narysujemy co byśmy chcieli, odpalimy grilla i na tym skończymy. Chociażby dla tego warto
Można przykleić do wszystkich ścian, z wyjątkiem projektorowej (?). Nie wymaga konkretnych celów - gdzieś hasło wifi, gdzieś malować foki, gdzieś coś brainstormować. Zawsze można odkleić lub zostawić i zawiesić coś na naklejce