Cześć, kilka osób już wie, więc dzisiaj w końcu oficjalnie - podjąłem rękawice w stworzeniu projektu typu Infiniti Mirror, ale w skali… Większej niż mała? Dużej? Wielkiej?
A może NIE MA SKAL, i powstanie INNY WYMIAR NIESKOŃCZONOŚCI???
Mam kilka pomysłów i koncepcji na niego, które być może sprawią go unikatowym, a może staną się totalnym niewypałem Mam już zgromadzone ok 50% części. Projekt będzie powstawać w spejsie, a w zasadzie to w spejsowym garażu, bo w spejsie to trochę mało miejsca, na takie rzeczy. Początkowo planowałem kulturalnie i oficjalnie zapytać czy tam można, ale @Leszek I @mw dosyć dosadnie mi przekazali że spejs jest do działania. Na początek już za chwilę małe streszczenie początków i zrodzenia się zarazem głównej koncepcji…
Na fali ostatnich sukcesów, współtworzenia wielkiego projektu PARASOLKI, prowadzenia jedynych w swoim rodzaju warsztatów z ich tworzenia, stworzenia dotąd NAJWIĘKSZEJ instalacji świecących parasolek, współtworzenia też kolejnych ich instalacji spontanicznych w Warszawie w środku dnia.. Luzinie na koncercie.. Osiągnięcia (w trywialny dla mnie sposób) synchronizacji ich z muzyką, czyli połączenia światła z dźwiękiem. ZAMARZYŁEM podobnie chyba jak @Asia_Lena o połączeniu światła ze zwierciadłami, czyli czymś na wzór Infiniti mirror, ale w skali… a może też i dźwiękiem…
Liczyłem, kalkulowalem, kombinowałem, sprawdzałem… - świetny projekt, ale za drogi…
W końcu pewnego dnia pojawił się pierwszy przełom w pomyśle - podczas wypadu na szkolenie z tworzenia parasolek do Warszawy, marzyłem (podobnie chyba jak reszta) o stworzeniu jakiejś tam pokazowej instalacji, czyli stworzenia małego show z synchronizacji parasolek tam właśnie stworzonych z muzyczką - zaciemniamy pomieszczenie, podłączamy parasolki, odpalamy muzyczkę i heja… udało się, zrobiliśmy to, i to w środku dnia! Ale w tym momencie nie to jest najważniejsze. Znaleźliśmy tam pomieszczenie z wielkim lustrem i w nim to zrobiliśmy - mając znacznie mniej parasolek niż na festiwalu, nie wiem czy przypadkiem nie osiągnęliśmy lepszego efektu..
No dobra i jak to się ma do głównego wątku?? Ten dzień pokazał, że lustra nas otaczają i są przecież w wielu miejscach, więc na pewno któreś z tych miejsc by po godzinach udostępniło przestrzeń, i można by tam robić prototyp tego projektu. Odchodzi część kosztów na starcie, powstaje prototyp, filmiki zdjęcia ‘reklama’ i być może znajduje się partner/sponsor który dorzuca coś do projektu…
Na drugi dzień po ciężkich warsztatach i małej integracji. Już od rana kombinuję co by tu dalej. Zaczynam konsultować temat z @mw , przede wszystkim jeżeli chodzi o materiał. Okazuje się że niepodal miejsca gdzie właśnie nocowałem w tej Warszawie, znajduje prawdopodobnie okazję na części… Prawdopodobnie… Był haczyk - cena za metr nie sztukę małym drukiem…
Zmieniam trochę sposób działania i zaczynam szukać używek bądź okazji. Może od tej strony? Mija kilkanaście dni nic nie ma…
Brzmiało pięknie? Jasne, ale wciąż za dużo…
i przede wszystkim TO NIE JEST TO… Czegoś brakuje…
W końcu nadchodzi przełomowy dzień, który napędza, i pokazuje że lustra są naprawdę wszędzie. Materiał do projektu również. Sąsiad robi porządki i chce się pozbyć lustra, cudowny okaz. Mówię hola hola , biere, jest na wagę złota… I tak rodzi się jedna z głównych koncepcji…
TO BE CONTINUED…
Dzisiaj krótko, ale wzmianka musi być, kilka dni po pierwszym elemencie wjechał materiał do do konstrukcji i obudowy. Gotowy do transportu. Zdążył się już nawet zakurzyc
Kontynuując…
Jak już wspomniałem ów przełomowy dzień pokazał że lustra, czyli jedna z kluczowych części są wszędzie, ale otworzył też oczy, bo przecież inne części które mogłyby posłużyć do stworzenia takiej konstrukcji też są dookoła…
Bo przecież kto nie wymienia raz na jakiś czas szafy w której są lustra?
Kto nie pozbywa się np stołu na którym blat to szkło, które mogłyby posłużyć do głównej ściany?
Kto nie kupuje jakiegoś sprzętu, który jest w kartonie - który mógłby być obudową?
I wiele wiele innych rzeczy każdy często chce się pozbyć, a mogłyby by one jeszcze posłużyć i stać się częścią wielkiego projektu…
Idealnie tą kwestię ujął @𝓚𝓲𝓷𝓽𝓮𝓻 w jednej ze swoich wypowiedzi, cyt. " jak coś będziesz potrzebował to dawaj znać bo mam sporo rzeczy użytecznych w domu które nie do końca są mi potrzebne"
I właśnie to będzie główną i być może unikatową koncepcja projektu - powstanie on z materiałów poniekąd z odzysku!!!
Długo nie czekając puściłem takie info wśród rodziny, znajomych… Odzew był tak spory, że musiałem zrobić porządek w piwnicy, bo nie miałem gdzie ich schować.
Nie zdążyłem jeszcze przedstawić tej koncepcji hackerspejsowej społeczności - dopiero teraz - a już mam ponad 50% części do takiej instalacji, pozyskanych właśnie taką trochę pocztą pantoflową. A zacząłem od jednych z tych co będą droższe. To niezły wynik, chociaż myślę jak by tu osiągnąć taki współczynnik na poziomie 70 - 80 %, ale obecnie nie mam pomysłu jak by elektronikę w taki sposób zorganizować, czyli żeby była z jakiś używanych sprzętów np. no i folie, tudzież zwierciadła do głównej ściany, są/będą raczej nie do przeskoczenia…
Ale to nie problem - działamy!
TO BE CONTINUED…